komentarze | strona główna

List Pawła do Rzymian 12, 1-2

"Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe"

Fragment powstał w czasach, gdy w jerozolimskiej Świątyni, zgodnie z zasadami mozaizmu, składano wciąż dwa razy dziennie podczas nabożeństwa korbanot. Za odpowiednik dla hebrajskiego słowa korban przyjęto w języku polskim słowo ofiara, składanie ofiar, a w języku angielskim sacrifice. Jak to przeważnie bywa z tłumaczeniami, w konsekwencji pojęcie ofiary kojarzy się przeciętnemu Polakowi inaczej aniżeli pojmuje to judaista czy chrystianin. Bez komentarza nie da się odkryć duchowej istoty ofiar składanych w Świątyni w Jeruszalaim, ani zrozumieć sensu wezwania brata Pawła do odnowy moralnej i duchowej.

Ofiary wolno było składać wyłącznie w miejscu ku temu celowi przeznaczonym i wskazanym przez JHVH (Tora, Devarim, V Ks. Mojżeszowa 12, 5; Ketvim, Melechim, I Ks. Królewska 8, 12-66; Nevim, Ks. Jeremiasza 7, 12-15). Składający ofiarę nie mogli być w stanierochaka czyli duchowego oddalenia. Przeciwnie, musieli być emocjonalnie związani z ofiarą i wraz z nią doświadczać jej cierpienia. Stąd baranka przeznaczonego na ofiarę paschalną należało przyprowadzić do domu 10 dnia miesiąca Nissan i przez 4 dni opiekować się nim, żywić, aby nawiązać z nim emocjonalną więź. Wymóg duchowego związku z ofiarą wyróżniono, dla przypomnienia, w hebrajskim tekście Tory kropeczką nad słowem rochaka. Słowo korban pochodzi od rdzenia karov, co znaczy blisko.

Możemy teraz już odpowiedzieć na pytanie o to, jaką funkcję spełniało składanie ofiar. Ofiara miała doprowadzać mieszkańców Domu Izraela do bezpośredniego kontaktu z JHVH, do duchowego uświęcenia i bliskości z Nim. Osiągano to na kilka sposobów: składając ofiarę z różnych zwierząt lub z oliwy i mąki. Były korbanot składane z okazji wielkich szabatów czyli świątecznych zgromadzeń wyznaczonych przez JHVH. Były korbanot składane w zwykły dzień. Były korbanot składane z powodu upadku w grzech. Były wreszcie i takie, które Dom Izraela ofiarowywał JHVH z czystej, spontanicznej sympatii i miłości dla Niego, niech będzie błogosławiony.

Ludzie, którzy po raz pierwszy stykają się z Drogą Pańską pytają często z wyrachowaniem godnym pogan: czy ja muszę zachowywać szabat, aby być zbawionym? Otrzymują wówczas odpowiedź, jaką tylko córki i synowie dać mogą: Ty nie musisz! JHVH od dawna ma bowiem takich, którzy zachowują szabat spontanicznie, z czystej sympatii dla Niego, aby okazać Mu w ten sposób swoją miłość, jedno z najsilniejszych uczuć jakie człowiek nosi w sobie, i być jak najbliżej Jego Obecności.

Jednym z największych nieporozumień związanych z korbanot składanych z powodu grzechu jest rozpowszechnione przekonanie, że korban wymazuje lub likwiduje popełniony grzech. Korban nie wymazywał grzechu. Korban jedynie grzech zakrywał. Warunkiem było jednak, że grzech ten musiał być popełniony niechcący, nieświadomie, przypadkowo, a nie w sposób zamierzony, przemyślany, z premedytacją. Nadto Karbanot nie miały sensu, jeżeli nie towarzyszył im proces szczerego zwrócenia się ku JHVH czyli teszuwa. Proces ten przebiegał wieloetapowo i trwał w czasie. Był to rodzaj rozmowy z Bogiem, doprowadzającej do pojednania z Nim (Ketvim, Melechim, I Ks. Królewska 8, 46-50).

Z tej powierzchownej analizy pojęcia korban wynikają dla uczniów Mesjasza, Jehoszua, dla notzrim, ważne wnioski:

  1. bez uznania Prawa Bożego, a następnie jego poznania nie ma pełnego rozpoznania popełnionych grzechów i przewin. A skoro nie ma pełnej świadomości popełnionych grzechów, nie może być też mowy o prawdziwie szczerym zwróceniu się ku Bogu, Jedynemu Źródłu Życia, Prawa i Sprawiedliwości oraz o głębokiej odnowie serca i przemianie umysłu w Duchu Mesjasza. Nie będzie też odpowiedzi od Niego w postaci dzieła Odkupienia (Pisma chrystiańskie, List Pawła do Rzymian 7, 7).
  2. Duch Mesjasza namaszcza nas wtedy i tylko wtedy, gdy pełnimy Jego przykazania "A wy macie namaszczenie (umesjaszowienie) od Świętego i wszystko wiecie" (Pisma chrystiańskie, I List Jana 2, 20), osiągając pełnię w miłości: Jeśli mnie miłujecie, przykazań Moich przestrzegać będziecie. Jeśli przykazań Moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości Mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości Jego (Pisma chrystiańskie, Ewangelia według Jana 14, 15 oraz 15, 10).
  3. Prawo Boże osiąga swoją pełnię w miłości. Miłość i Prawo Boże są nierozłączne. Miłość oznacza zaś rodzaj ruchu, aktywności, którą podejmuje się z rozmaitych powodów i w różnych formach ku drugiemu człowiekowi lub ku Bogu. Ale tylko miłość regulowana przez Prawo Boże osiąga swój cel, nie jest ślepa, fałszywa, czy zakłamana.
  4. Duch Mesjasza obecnego w nas, Jego siostrach i braciach, tworzy barierę, która uniemożliwia świadome popełnianie grzechu. Upadki mogą się jednak zdarzyć każdemu uczniowi. W takim przypadku Duch Mesjasza podejmuje proces leczenia (chyba, że zachodzi sytuacja znana pod nazwą grzechu śmiertelnego przeciwko Duchowi Mesjasza). Najpierw Mesjasz, jako doskonały korban, zakrywa grzech. Oznacza to, że daje On kredyt zaufania i zawiesza wykonanie nieuchronnej kary Bożej. Nie wymazuje jednak ze świadomości człowieka faktu popełnienia grzechu, ani nie usuwa jego skutków. Jak ogień trawiący (Tora, Szemot, II Księga Mojżeszowa 4, 23-24) upomina się o sprawiedliwość. Wywołuje wyrzuty sumienia, żal i skruchę. Duch Mesjasza zmusza do zwrócenia się do Żródła Życia, zmusza do teszuwa, poprzez szczerą rozmowę z Bogiem i naprawienie wyrządzonych krzywd.
"Każdy kto popełnia grzech, Tore przestępuje. A grzech jest przestępstwem Tory. A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma. Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział Go ani nie poznał. Kto popełnia grzech, z szatana jest, gdyż szatan od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła szatańskie. Kto z Boga się narodził grzechu nie popełnia, gdyż posiew Bożego Ducha jest w nim i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził(Pisma chrystiańskie, I List Jana 3, 4-9).

Analizując krótki fragment nauczania apostoła Pawła należy koniecznie pamiętać o kontekście poprzedzających go jedenastu rozdziałów, których istota sprowadza się do omówienia niezliczonych łask Bożych. To właśnie w kontekście owych łask Paweł nie tyle wzywa i napomina, co zachęca, prosi i doradza (bo tyle znaczy greckie słowo parakalo) do składania swoich ciał jako ofiary.

W rozdziale 6, 1-4 oraz 8, 9-13 wyjaśnia jaki rodzaj ofiary ma tutaj na myśli: jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem Mesjasza sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie! Oznacza to, że we wszelkich sprawach doczesnych mamy odwoływać się do Mesjasza i Jemu powierzać rozwiązanie naszych kłopotów, samemu "na siłę" niczego nie czyniąc. W rozdziale 8, 8 Paweł napisał, że wszyscy ci, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą, a w 8, 9, że kto nie ma Ducha Mesjasza, ten nie jest Jego. Celem składania ciał notzrim jako ofiary żywej jest zatem życie uświęcone, zgodne z Torą i wolą Boża, w stanie oddzielenia od chorej logiki tego świata (hebrajskie olam hazeh), w stanie odnowienia, zapieczętowania Duchem Mesjasza, pod strażą JHVH (tyle znaczy dosłownie hebrajskie słowo notzrim).

Nie chodzi przy tym o żadną duchową służbę, jak chcą katoliccy i protestanccy tłumacze Pism chrystiańskich, ale wyrażoną wprost analogię do nabożenstwa w Świątyni towarzyszącego składaniu ofiar czyli o avodah (greckie latreia).

Brat Paweł odkrywa przed nami niezwykłą pełnię Bożej łaski, warunkiem której jest całkowite zaufanie Bogu, zwrócenie się ku Niemu poprzez odejście od grzechu, poprzez zanurzenie się w Torze, poprzez życie oparte na Prawie Bożym, a zatem wyłamujące się regułom logiki świata bezbożnej hierarchii wartości. Jeśli tak uczynimy Duch Mesjasza zawładnie naszym życiem. W tym Duchu będą rozwiązywane wszelkie nasze sprawy codzienne. A ofiara życia przez nas w ten sposób ponoszona będzie rodzajem świętej modlitwy przemienionego ciała, która ma być Świątynią Ducha Mesjasza (Pisma chrystiańskie, I List Pawła do Koryntian 6, 18-20).



©Bracia Polscy
http://bracia.racjonalista.pl

początek strony | strona główna | odkrycie i opisanie | historia | galeria
wizyt:
01.11.2004 r.