Kazania |  Strona główna

YHWH Eloheinu

B-g ma swoje imię. W tradycji starożytnych Żydów każde imię oznaczało coś więcej aniżeli tylko zestaw kilku liter. Za imieniem kryła się konkretna rzeczywistość i moc. Gdy czytamy w pismach chrystiańskich, że nowo przyjmowani do gminy mesjanicznej przyjmowali Mikveh (Kąpiel Odrodzenia) w imieniu czy w  imię Jeshua (Jezusa), należy rozumieć przez to, że owa Kąpiel Odrodzenia przenosiła ich w nową duchową rzeczywistość, za którą stoi najprawdziwsza oczyszczająca moc Mesjasza, pochodząca bezpośrednio od Boga.

Hebrajskie credo czyli wyznanie wiary "Szema Israel YHWH Eloheinu YHWH Echad", w dosłownym tłumaczeniu "Słuchaj Izraelu YHWH Eloheinu YHWH jeden jest" oznacza oświadczenie jedyności Boga. Złączenie hebrajskich liter (Y-H) + (W-H) jest połączeniem pierwiastka męskiego YH z żeńskim WH czyli połączeniem dwóch dopełniających się wielkości. YHWH jest bowiem jeden i zawiera w sobie (sobą) wszystko tj. wszelkie możliwe przejawy istnienia. Może się ujawniać w tysiącach postaci, a pomimo to pozostać jeden i niewidzialny. Złożenie YH + WH podkreśla jedyność Boga. "Y" reprezentuje wszystkie samogłoski (pierwiastek męski), "W" reprezentuje wszystkie spółgłoski (pierwiastek żeński). "H" reprezentuje "nieokreśloność", po angielsku 'unmanifested state of consciousness'. Samogłoski są niepodzielne, natomiast spółgłoski to "wielość", w której "niepodzielność" się manifestuje. Działanie energetyczne samogłosek (element aktywny) na spółgłoski (element bierny) manifestuje energię świadomości w postaci mowy. W ten sposób dochodzi do wykształcenia się języka.

Jaka rzeczywistość kryje się zatem w imieniu "YHWH Eloheinu"? Imię to podkreśla jedność B-ga. Gdy Tora mówi o Bogu jako o Prawodawcy, Stwórcy i Sprawiedliwym Sędzi, używa określenia w liczbie mnogiej (najprawdopodobniej dla spotęgowania mocy imienia) Eloheinu lub Elohim (bogowie). Liczba mnoga w żadnym wypadku nie oznacza Trójcy, jak niektórzy chcą ten fakt interpretować. Już pierwsze zdanie Księgi Bereszit Tory (I Księga Mojżeszowa 1,1) zawiera wprawdzie wyraz Eloheinu w liczbie mnogiej, ale czasownik bara (stworzyć) w sensie tworzenia oryginalnego dzieła od początku jest użyty w 3 os. liczby pojedynczej. Rzeczywistość Boga przekracza zarówno pojęcie "jedności" jak i "wielości". Czy będzie to Trójca, czy Jedność, to wszystko sporowadza się do kwestii, jaki jest nasz stosunek do Boga, a nie definicja w jakiej usiłujemy, my ludzie, zamknąć Jego nieziemską, tajemniczą naturę.

Gdy zaś Tora mówi o Bogu miłosiernym, Przyjacielu ludzkości, używa zawsze określenia YHWH. Stąd Bóg raz występuje jako Sprawiedliwy, a drugi raz jako Miłosierny, co razem tworzy komplementarny, dopełniający się byt. Hebrajskie słowo Meshiah (Mesjasz) czytane w żydowskiej Kabalah od końca brzmi Ha Szem czyli właśnie Imię. Stąd i z pism Nevim, Księga Zachariasza 14, 9 (u szemo echad... i będzie Adonai królem całej ziemi, i Adonai będzie jedyny i jedyne będzie Jego imię) rabini wywnioskowali, że jednym z celów misji Mesjasza będzie przyprowdzenie ludzkości do Jednego i Jedynego B-ga i nauczanie ludzi o Jego jedyności. Z tego też powodu rabini nauczali, że Mesjasz przyjdzie dwukrotnie: raz jako objawienie Boga miłosiernego ( pisma Nevim, Księga Izajasza 9, 5: ... i nazwą go Cudowny Doradca, Bóg Mocny (Elohim), Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju), a drugi raz jako objawienie Boga sprawiedliwego (pisma Nevim, Księga Zachariasza 12, 3; 13 i 14: w owym dniu uczynię z Jeruzalemu ciężki kamień dla wszystkich ludów, każdy, kto będzie go podnosił ciężko się zrani, gdy zbiorą się przeciwko niemu wszystkie narody ziemi).

Jezus jest żydowskim Mesjaszem Miłosiernym. Nauczał o Jedności B-ga i nakłaniał do poprawy życia, aby do tego Boga dotrzeć, głosił pokój ludziom i  niespokojnemu światu. Mówił również o swoim drugim przyjściu. Jaka jest różnica pomiędzy żydowskim oczekiwaniem, aby Mesjaszem "był człowiek z krwi i kości" a  katolickim poglądem, że jest On "mieszanką Boga i człowieka"? Przecież każdy ma w sobie Boga, nawet jesli o tym nie pamięta, albo to zaniedbuje. Tak więc człowiek z  krwi i kości nie różni się niczym istotnym od człowieka - Boga, co najwyżej stopniem w jakim przebija przez niego "pełnia boskości". Wcielenie nie jest ponadto bardziej niezwykłym zjawiskiem aniżeli płonący krzew, który przemawia do Mojżesza ludzkim głosem przekazując myśli Boga. Ale czy to wystarczający powód, aby płonący krzew utożsamiać z B-giem?

W myśli żydowskiej każdy człowiek przyprowadzający ludzi bliżej Boga, działający na rzecz pokoju i postępu, świadomie lub nieświadomie pod wpływem Ruah YHWH (Ducha świętego), jest nazywany mesjaszem. W tym sensie był nim i  Mojżesz, i nie-Żyd, Cyrus, król Persji, który uwolnił Żydów z niewoli i  pozwolił odbudować Świątynię, a działo się to właśnie pod wpływem ruach YHWH (pisma Ketvim, Księga Ezdrasza, ostatnie wersy i Księga Nehemiasza 1, pisma Nevim, Księga Izajasza 45, 1-7). Tym bardziej Jezusowi taki tytuł przysługuje. Szaul z Tarsu wręcz był tego pewien, gdy pisał: "Bo B-g, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały bożej, która jest na obliczu Mesjasza." (II List Szaula z Tarsu do Koryntian 4, 6). Istotnie, Jezus był wyjątkowym nauczycielem ludzkości, reformatorem, który wskazał ludzkości drogę ku najwyższemu poziomowi moralnemu i odrodzeniu.

Ata Mesziah, ben ha-M'vorakh? - pytano Jezusa - czy jesteś Mesjaszem, Synem Błogosławionego?

O ile na początku Jeszua dbał, aby wokół Jego mesjanicznej misji nie było zbyt wiele rozgłosu (Ewangelia według Mateusza 8:4), o tyle w rozmowie z cohen hagadol, opisanej w Ewangelii według Marka 14: 61-62 Jeszua nie kryje już kim jest. Nie tylko mówi wyraźnie, że jest Mesjaszem Domu Izraela (Ewangelia według Mateusza 4:3), ale wskazuje na fakt, że należy Go utożsamiać z samym YHWH eloheinu! Tak długo jestem z  wami i nie poznaliście mnie? Pierwej niż Avraham był, jam jest!.

"Rzekła mu niewiasta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz; gdy on przyjdzie, wszystko nam oznajmi. Rzekł jej Jezus: Ja, który mówię z tobą, jestem Nim." (Ewangelia według Jana 4:25-26)

"Gdy więc rzekł im: Ja jestem (ani YHWH), cofnęli się i padli na ziemię" (Ewangelia według Jana 18:6).

W rozmowie z arcykapłanem opisanej w Ewangelii według Mateusza 26:64 Jeszua miał powiedzieć: Tyś powiedział. To jednak znowu tylko ułomny grecki przekład, niezgodny z duchem języka hebrajskiego i żydowskiej kultury. W rzeczywistości odpowiedź była bardzo prosta i jednoznaczna: Ken - Tak. Ani YHWH - Jestem, który jestem (a nie, jak przetłumaczono, jam jest). Jeszua użył tego samego tytułu, jakim posłużył się przemawiając do Mojżesza z płonącego krzewu - Ehyeh asher ehyeh - Jestem, który jestem i zawsze będę, czym jestem teraz. Amen.

Wilhelm Niemann


©Bracia Polscy
http://bracia.racjonalista.pl

początek strony | strona główna | odkrycie i opisanie | historia | galeria
wizyt:
25.02.2002 r.